Ulubione Bajki Krokodyla

Na każdych zajęciach czytamy krótką bajkę po polsku i wszyscy aktywnie w tym uczestniczymy. Na tej stronie opowiemy Wam więcej o naszych ulubionych książkach i tekstach, na których bazujemy nasze cotygodniowe zajęcia.

“Śpij, króliczku” Jörg Mühle, Wyd. Dwie Siostry

Krótka historia króliczka, który szykuje się do snu. Na każdej stronie dziecko proszone jest o pomoc w przygotowaniu króliczka do pójścia spać, np. poprzez klaśnięcie w dłonie po to, by się przebrał w piżamę, albo pogłaskanie go po pleckach. 
Mój Felek uwielbia tę bajkę, a czytamy ją od czasu, gdy skończył rok. Na zajęciach wszystkie dzieci też chętnie przyłączyły się do wspólnego czytania. 
Gorąco polecam!

“Do kąpieli, króliczku” Jörg Mühle, Wyd. Dwie Siotry

Kolejna opowieść o króliczku, który tym razem idzie się kąpać. Dziecko pomaga w myciu głowy, zakrywa króliczkowi oczy, gdy woda leci mu po buzi i pomaga w suszeniu włosów króliczka. 
Na pierwszych zajęciach Krokodyla świetnie się bawiliśmy czytając tę bajkę.

Niektóre zajęcia bazujemy na scenariuszach obrazkowych “Nowy Świat Opowiadany”. Pisane przez gdańskie logopedki, fantastycznie sprawdzają się w pracy z małymi dziećmi, gdyż operają się na jasnych ilustracjach i prostych tekstach. Każda opowieść pomaga dziecku lepiej zrozumieć świat i zachęca do aktywnego udziału we wspólnym czytaniu.

“Opowiem ci mamo: Co robią auta” Marcin Brykczyński, Wyd. Nasza Księgarnia

Bardzo zabawne wierszyki na temat żółtego Malucha i jego przygód. Przepiękne ilustracje i poczucie humoru Artura Nowickiego spodobają się również rodzicom.

Czy ktoś z Was ma może inne książki z tej serii? Jeśli tak, to które polecacie? “Co robią auta” zrobiła na nas ogromne wrażenie.

Seria “Pucio” Marta Galewska-Kustra, Wyd. Nasza Księgarnia

W naszym domu nie ma dnia bez Pucia. Udało nam się skompletować całą serię, choć jednej książki brakuje na zdjęciach, bo została pożyczona i dzieci Amiry za nic nie mogą się z nią rozstać – taki to efekt ma ten Pucio!

To seria książek pisanych przez logopedkę, która na początku każdej książki sugeruje rodzicom, jak pracować z dzieckiem w domu, by wspomóc jego rozwój mowy. Pucio to typowy mały chłopiec, który mieszka w Polsce z rodzicami, starszą siostrą i młodszym braciszkiem/siotrzyczką (“Bobo”). Pucio chodzi do przedszkola, na zakupy z mamą, do parku, czyli jest bardzo typowym dzieckiem. Książki są na czasie i normalnym jest w nich to, że można rozmawiać z babcią np. przez video chat. 
Moim zdaniem świetnie sprawdzają się w pracy z dziećmi dwujęzycznymi, gdyż zawierają mało złożonych zdań, ułatwiając tym samym dziecku pracę z nowym słownictwem.

Czytanie “Pucia” można zacząć już około roku życia, zaczynając od “Pucio uczy się mówić”. Ta pierwsza książka skupia się głównie na wyrazach dźwiękonaśladowczych, które maluchy w tym wieku chętnie powtarzają. Mamy tu sporo nieskomplikowanych dialogów i opisów.

Potem jest “Pucio mówi pierwsze słowa”, czyli coś dla 12 mcy+. Tu już jest więcej tekstu, a także więcej obrazków na dole strony, których maluch chętnie będzie szukał palcem.

Następnie mamy “Pucio i ćwiczenia z mówienia”. To historia Pucia i jego rodziny, którzy wybierają się na narty. To książka przeznaczona dla dwulatków i starszych dzieci. Autorka przybliża tu dziecku podstawowe przypadki i liczbę mnogą.

Ostatnia książka to “Pucio na wakacjach”. Tu, na każdej stronie, znajdują się przykłady słów, a w nich dźwięków, które powinny potrafić wypowiedzieć dzieci w wieku 3, 4 i 5 lat. Na końcu mamy też przyklady zabaw logopedycznych pomagających dzieciom w ćwiczeniu języka lub podniebienia. Mój Felek nie ma jeszcze 2,5 lat, a już teraz wspaniale się bawi przy czytaniu tej książki.